Jak z wirusem walczą i co o sytuacji myślą zawodnicy Mazura?

Świat sportu stanął. Rozgrywki na całym świecie nie tylko piłkarskie zostały zawieszone, a wydarzenia największego kalibru tj. Mistrzostwa Europy, Copa America czy Igrzyska Olimpijskie w Tokio zostały przełożone na inne terminy. Pandemia koronawirusa SARS CoV-2 odbiła się także na naszym kraju, a konkretnie na rozgrywkach forBet IV ligi warmiński-mazurskiej, która miara ruszyć 28 marca a my mieliśmy zagrać już 22 marca zaległy mecz z MKS Korsze. Postanowiliśmy sprawdzić jak całą sytuację odbierają zawodnicy i jak starają się utrzymać formę.

Dawid Murawski: Sytuacja na całym świecie jest dramatyczna. Z dnia na dzień liczby chorych oraz zgonów rosną w zastraszającym tempie przez co nikomu teraz nie w głowie jest myśleć o sporcie, w naszym przypadku piłce nożnej.

Patryk Rosiński: Pierwszy raz spotykam się z tak poważną epidemią jaką jest koronawirus. Wiem, że świat przechodził wiele takich przypadków i ostatecznie udawało się z nimi wygrać, dlatego uważam , że spokój, dbanie o siebie i spędzanie czasu w domu może nas uratować. Nie można teraz na pewno panikować, nie pozostaje nam nic innej jak stosować się do zaleceń aby zostać w domu i dbać o swoje bezpieczeństwo.

Jakub Waszkiewicz: Jeśli chodzi o wirusa to mogę jedynie powiedzieć, że jest to bardzo ciężka sytuacja dla nas wszystkich, że trzeba się dostosować do decyzji rządu – procedura jest jak najbardziej słuszna. Żeby zmniejszyć rozpowszechnianie się wirusa, należy stosować się do wytycznych. Natomiast nie jestem za tym żeby panikować. Należy spokojnie funkcjonować i czekać na rozwój sytuacji, miejmy nadzieję, że nie potrwa to długo i jak nadejdą ciepłe dni będziemy mogli się cieszyć życiem na świeżym powietrzu.

Oleksandr Berezovskyi: Cały świat przeżywa ciężkie czasy. Zdrowie ludzi jest najważniejsze. Na początku myślałem, że ten wirus nie będzie aż tak szybko się roznosić i zagrażać aż tylu mieszkańcom całego świata. Staram się nie wychodzić z domu bez powodu i mniej komunikować z ludźmi.

DM: Przygotowania do rundy wiosennej przebiegały bez zarzutów. Udało się rozegrać praktycznie wszystkie sparingi. Treningi odbywały się zgodnie z planem. Podopieczni Przemysława Kołłątaja nie rozegrali tylko jednej gry kontrolnej z Romintą Gołdap, której nie udało się dotrzeć na mecz, ponieważ nie mogli znaleźć przewoźnika, który w tym trudnym czasie przewiózłby zespół na mecz do Ełku. W ostatniej chwili odbyła się również sesja zdjęciowa przed rundą, ponieważ Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zdecydował się zamknąć wszystkie obiekty co wiązało się z utratą miejsc do treningu. Jak już wiemy, w tym momencie jedyną opcją treningu są zajęcia indywidualne w domu, na działce lub w ogrodzie.

Patryk Rosiński: Dla nas zawodników, wszystkich sportowców na świecie jest to zdecydowanie bardzo ciężka sytuacja. Jeśli chodzi o formę – wiadomo, indywidualnie nie utrzymasz takiej formy jak na co dzień trenując w klubie, ale każdy teraz ćwiczy dla siebie. Mamy rozpisane treningi biegowe, które wykonujemy. Wystarczy w domu też kawałek podłogi, znaleźć trochę miejsca do ćwiczeń. Formę utrzymać jest ciężko, zwłaszcza, że nie możemy dotykać piłki, bo nie ma gdzie. Każdy jednak uzbrojony jest w cierpliwość i czekamy na to, co się wydarzy. Na razie zostaje tylko trening w domu, nic nie możemy poradzić. Postaramy się utrzymać formę możliwie jak potrafimy. Również mamy rozpiski treningów stretchingowych. Każdy oprócz tego dokłada od siebie kilka swoich ćwiczeń. Ciężka sytuacja, ale zdrowie w tym momencie jest najważniejsze.

Jakub Waszkiewicz: Jeśli chodzi o formę fizyczną, nie wpływa to na mnie w żaden sposób. Mamy rozpiskę od trenera i każdy kto zna swój organizm na pewno dodaje coś od siebie. Gorzej już z treningami z piłką, tego nie da się oszukać. Ale taki problem ma każda drużyna i będzie trzeba się z tym zmierzyć, ale jak nie stracimy fizycznie to na boisku sobie na pewno poradzimy. Na pewno będzie gorzej, jak zostaną zaostrzone procedury. Wtedy będzie trudnie,j ale dla chcącego nic trudnego. Jest bardzo dużo ćwiczeń wytrzymałościowo–siłowych, które można wykonywać w domu. My mamy młodą ambitna drużynę wiedząca czego chce. Więc na pewno żaden z chłopaków nie próżnuje.

DM: Wiele mówi się o systemach w jakich dane ligi mogłyby zostać dograne lub ewentualnie uznane mogłyby zostać mistrzostwa bez spadków i wiele innych. Jak to wygląda na naszym podwórku? Tego nie wie nikt. Wszystko jest zależne od dalszego rozwoju epidemii w naszych kraju i na całym świecie. Najgorszym i bardzo możliwym scenariuszem jest anulowanie wyników obecnego sezonu bądź uznanie wyników z rundy jesiennej, jeżeli nie udałoby się dokończyć sezonu 2019/20.

Patryk Rosiński: Jesteśmy przygotowani na każde możliwe rozwiązanie. Na razie rozgrywki zostały wstrzymane do 26. kwietnia, na dzień dzisiejszy robimy wszystko z myślą, że ten sezon ruszy za miesiąc. Jak wspominałem, ciężka sprawa, zapewne nic nadzwyczajnego nie powiedziałem – ale zostańmy w domu i tam trenujmy, zachowajmy spokój, ubierajmy się ciepło i spędźmy czas z bliskimi. Nic innego wymyślić nie możemy, jeśli każdy dostosuje się do tych zasad – uważam, że czas trwania tej epidemii będzie coraz bardziej się kurczył. Skromnie mam nadzieję, że sytuacja się uspokoi i wznowimy rundę. Będzie to ciężka runda, jeśli do niej dojdzie – mecze będą co 3 dni, ale jak wspominałem – jesteśmy w pełnej gotowości i czekamy na to co się wydarzy. Popieram – #zostańwdomu, a wraz z kibicami czekamy na pierwszy gwizdek!

Jakub Waszkiewicz: Bardzo bym chciał, żeby runda się odbyła, bo bardzo lubię grać latem. Niestety myślę, że nie będzie to możliwe. Myślę że ciężko byłoby grać co 3 dni w IV-ligowych realiach. Kadry drużyn są okrojone. Na swoim przykładzie powiem, że życie zawodowe bardzo mi utrudnia takie granie. Oczywiście decyzja należy do związku i jest oparta na sytuacji w kraju. Ja ze swojej strony mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, żeby rozpoczęcie rundy nie zaskoczyło nas fizycznie i będziemy gotowi do grania.  Wszystkim dużo życzę zdrowia i spokojnej głowy – widzimy się na stadionie.

 

Oleksandr Berezovskyi: Chciałbym dograć sezon. Mecze i treningi na prawdziwym boisku to emocje, bez których nie ma normalnego rytmu życia. Zobaczymy jak to dalej będzie się rozwijało. Powtórzę, że zdrowie jest najważniejsze. Zostańmy w domu!

Rozmawiał: Dawid Murawski

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.