Wiemy jak ciężkie zadanie czeka nas wiosną – Hubert Molski

Pierwszy mecz ligowy z Pelikanem Łowicz zbliża się wielkimi krokami. Z tej okazji postanowiliśmy zapytać Huberta Molskiego, kapitana ełckiego zespołu, co myśli na temat formy i atmosfery w drużynie oraz ogólnej sytuacji, w której znalazł się klub. Pytania Hubertowi zadawał Michał Wawreniuk.

Hubercie, czy na wiosnę również będziemy mogli oglądać Cię w roli kapitana zespołu?

Hubert Molski: Na dzień dzisiejszy nie słyszałem nic o zmianie jeśli chodzi o rolę kapitana. Jeśli trener zadecyduje się jednak przekazać opaskę komuś innemu, opaska po prostu zmieni właściciela. W obecnej sytuacji, nie jest to najważniejsze.

Jako jeden z najbardziej doświadczonych zawodników jak oceniasz kadrę zespołu i przygotowania do startu rundy wiosennej?

Hubert Molski: Jest to na pewno ciężka sytuacja dla nas piłkarzy, trenera oraz całego klubu. Wymiana zawodników co pół roku nie wpływa korzystnie na przygotowania. Łatwiej jest trenerowi wymienić jednego lub dwóch zawodników niż jak to ma miejsce obecnie, gdzie musi być przygotowany na zmianę czterech lub nawet pięciu zawodników. Na szczęście przerwa zimowa jest długa i można to jakoś poukładać. Wszyscy jednak wiemy gdzie jesteśmy i jak dużo pracy musimy włożyć żeby zostać w 3 lidze.

Sytuacja kadrowa i finansowa w klubie jest bardzo ciężka. Zdarza się, że takie problemy potrafią scalić drużynę. Jak jest u Was?

Hubert Molski: Czy scalają? Ciężko powiedzieć. Dla niektórych jest to jedyna praca i źródło dochodu, więc jak pojawiają się problemy finansowe, niektórzy nie potrafią skupić się w stu procentach tylko na grze w piłkę. Wszyscy mamy nadzieję, że nadejdą jednak lepsze czasy.

Piłkarze włączają się w akcje, które miałyby służyć pozyskaniu sponsorów i zapełnieniu stadionu na mecze?

Hubert Molski: Tak, jest to na pewno bardzo pozytywne. Ludzie starają się pomagać na różne sposoby i każdemu trzeba serdecznie podziękować. Zdajemy sobie sprawę jak duże pieniądze potrzebne są aby klub mógł funkcjonować w dzisiejszych czasach na tym szczeblu rozgrywek. Każdy dokłada swoją małą cegiełkę, a jak będzie dalej? Czas pokaże.

Zarząd w porozumieniu z Urzędem Miasta Ełk wprowadzi niedługo kartę „Rodziny Mazura”. Jest to próba stworzenia siatki osób z lokalnej społeczności, której los Mazura nie jest obojętny. Spełni ona swoją funkcję?

Hubert Molski: Fajnie, że ktoś chce współpracować i taki pomysł na pewno jest dobrym rozwiązaniem. Posiadacze takich kart będą mieli zniżki w wielu punktach podczas zakupów, a przy okazji będą wspierać Mazur Ełk.

zdjęcie do tekstu: Łukasz Szymański, sport.wm.pl

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.