Patryk Rosiński – nowy zawodnik Mazura Ełk

Jednym z zawodników, którzy dołączyli w zimowym okienku transferowym do Mazura jest Patryk Rosiński. Michał Wawreniuk przeprowadził z młodym zawodnikiem ełckiego Mazura krótką rozmowę.

 

Michał: Trafiłeś z Olecka do Ełku. Jak podoba się Tobie miasto i społeczność ełcka?
Patryk Rosiński: Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra, jestem zadowolony z pobytu tutaj. Drużyna fajnie mnie przyjęła, przepracowaliśmy solidnie okres przygotowawczy. Jest mega pozytywnie i liczę, że to się przełoży na nasze wyniki.

Michał: Jak udało Ci się trafił akurat tutaj, do Mazura? Możesz nam to pokrótce przybliżyć?
Patryk Rosiński:
Po czterech latach w Łodzi, w rozgrywkach juniorskich zdecydowałem się na krok przejścia do seniorów, mimo iż mogłem zostać jeszcze rok. Okoliczności doprowadziły do tego, że najpierw trafiłem do Olecka na pół roku, a później wstąpiłem na treningi Mazura w okresie zimowym. Trener wyraził zainteresowanie moją osobą, a ja podjąłem decyzję o przejściu do Ełku. Cieszę się, że tu jestem.

Michał: Jak odnajdujesz się w drużynie? Jaką trener przypisał Tobie rolę na boisku? Wybrałeś sobie numer?
Patryk Rosiński: Nie wiem jeszcze z jakim numerem będę występował, ale teraz jest to mniej ważne. Występuję na pozycji środkowego obrońcy. Naszym celem jest utrzymanie w lidze i staramy się na tym skupić. Mogę występować również na pozycji bocznego obrońcy, ale tutaj w Mazurze moim priorytetem jest gra na pozycji „stopera”. Ta rola nawet i bardziej mi sprzyja.

Michał: Jaki masz cel na ten sezon w barwach Mazura?
Patryk Rosiński:
Celem jest głównie jak najszybciej wywalczenie sobie pierwszej jedenastki, złapać jak najwięcej minut i doświadczenia od starszych kolegów. W drużynie jest zdrowa rywalizacja, każdy siebie wspiera. Przychodzę tutaj z założeniem dać z siebie jak najwięcej i pomóc Mazurowi w utrzymaniu w III lidze. Teraz wszyscy skupiamy się na sobotnim spotkaniu z Pelikanem Łowicz i myślimy bezwzględnie o 3 punktach.

Michał: Gdzie chciałbyś być za pięć lat?
Patryk Rosiński:
Staram się nie myśleć długofalowo. Nikt nie wie co może zdarzyć się za 5 lat. Nie ukrywam, że stawiam sobie wysoko poprzeczkę. Oby dopisywało zdrowie, a zrobię wszystko, by z każdym dniem stawać się lepszym zawodnikiem i krok po kroku, cierpliwością budować drogę do sukcesu.

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.